Dążyłam do stworzenia obrazu będącego miejscem spotkania tego, co było, z tym, co nadchodzi. Twarz to spuścizna klasycznych idei, w których człowiek był miarą rzeczy. Natomiast geometryczne formy zebrane wokół niej opisują współczesność. To, co łączy przeszłość z teraźniejszością- to pragnienie poznania, ciągłość zadawania pytań. Tam, gdzie starożytni widzieli harmonię, my widzimy kod, gdzie oni rzeźbili bogów, my modelujemy dane. Rdzeń jednak pozostaje ten sam: człowiek jako świadek i twórca porządku w chaosie.