Monika Szpakowska
Artystka i projektantka wnętrz. Absolwentka Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu.
Projektuję przestrzenie, które się czuje. Forma, światło, sztuka i materia w jednym języku.
Sztuka w moich realizacjach nie jest dodatkiem, współtworzy przestrzeń.
O mnie
Jestem projektantką wnętrz i artystką. Ukończyłam Akademię Sztuk Pięknych w Poznaniu. Sztuka jest dla mnie naturalną częścią przestrzeni. Nie pojawia się jako dodatek, współtworzy ją od początku. W moich realizacjach forma, materiał i światło powstają równolegle. Z jednego sposobu myślenia. Na moje projektowanie wpływa nie tylko obraz, ale również literatura, jej rytm, niedopowiedzenie i sposób budowania napięcia. To właśnie między ciszą a strukturą szukam języka przestrzeni.
Mam ponad 20 lat doświadczenia w projektowaniu wnętrz. To doświadczenie nauczyło mnie uważności, precyzji i szacunku do rzemiosła. Ale równie ważny jest dla mnie aspekt psychologiczny. Interesuje mnie to, jak przestrzeń wpływa na nasze odczuwanie, czy wycisza, czy pozwala się zatrzymać, czy daje poczucie równowagi. Tworzę wnętrza, które nie są tylko tłem. Są miejscem, które można naprawdę poczuć.
Mój styl projektowania
Projektuję przestrzenie, które się czuje. Zaczynam od uważnego spojrzenia na to, co już w przestrzeni jest i czego jeszcze w niej brakuje. Interesuje mnie moment,
w którym wnętrze przestaje być tylko poprawne, a zaczyna być odczuwalne. Kiedy pojawia się subtelne napięcie, które zatrzymuje uwagę i sprawia, że chcemy w tej przestrzeni zostać na dłużej. Nie tworzę dekoracji. Nie szukam rozwiązań, które jedynie „pasują”. Szukam takich, które coś uruchamiają. Moje prace powstają w odpowiedzi na konkretne miejsce, jego światło, proporcje i rytm. Każda forma jest indywidualna. Nie powtarzam schematów. Nie pracuję z gotowymi rozwiązaniami. Proces projektowania jest dla mnie dialogiem z przestrzenią. Powolnym odkrywaniem tego, co może nadać jej głębię i znaczenie. Wierzę, że dobrze zaprojektowane wnętrze to nie tylko harmonia i spokój, ale też obecność czegoś,
co delikatnie ją przełamuje i sprawia, że zaczynamy ją naprawdę odczuwać.








